Back to school.

kwiecień 11, 2008

Obecnie jestem w trzeciej klasie gimnazjum. Nie raz dochodziłam do wniosku, że moja szkoła jest pewną utajnioną szkołą specjalną, ale tym razem przesadzili.

Od początku drugiego semestru upłynęło sporo wody. Wiadomo, tak naprawdę pracuje się tylko w pierwszym – w drugim dochodzą święta państwowe, kościelne, każdego rodzaju plus weekend majowy, zwyczajowa wycieczka klasowa – w efekcie, zanim się obejrzymy, trzeba będzie wszystko poprawić, parę dni i wakacje. Zgadzam się, na drodze dziewięcioletniej edukacji publicznej zdążyłam przywyknąć do tej niesprawiedliwości wobec czasu i braku systematyczności. Co wzbudziło mój święty gniew? To, że mam 12 ocen. Nie żebym narzekała na brak pracy – w końcu egzamin gimnazjalny itp., ale czyżby to nie były (około) 3 oceny na miesiąc przy dwunastu przedmiotach? Ano, taka smutna prawda – wszyscy już w styczniu zwinęli manatki, z nielicznymi wyjątkami, odetchnęli – dzieci, uczcie się same.

Tak nawiasem mówiąc, to nauczycieli mam co najmniej ciekawych. Jestem w klasie anglistycznej, mam 5 godzin angielskiego w tygodniu (co w sumie, jest śmieszną sprawą, chociaż nie mogę narzekać – inni mają zdecydowanie gorzej, dwie godziny, trzy), a zajmują się nami dwie nauczycielki. Jedna mówiąc do ucznia, zezuje w firanki, a gdy intensywnie się zastanawia – zabawnie sepleni i pluje. Druga myli czasy, ale nic to – Past Simple, Past Continues, to tak śmiesznie podobne, co? Geograficy zdarzają się teksty typu “proszę odfjorzyć ćwiczenia” (“już odfjorzyliśmy! na której stronie?”), “widzę wasze szepty”, “mam piętnaście dioptrii w jednym oku” (miała na myśli 1, słownie: “jeden”). Fizyca nienawidzi swojej pracy – to po niej widać. W sumie, dobrych ludzi na właściwym stanowisku wyliczę na palcach jednej ręki – sztuk cztery.

Ad. poprzedni post – jednak czuję się niewyedukowana jak trzeba. Nauczyciele, zamiast mówić, że my nic nie robimy – sami weźcie się do roboty, dobrze?

One Response to “Back to school.”

  1. ola Says:

    aż sobie przypomniałam jak to było uczyć się w gimnazjum, stare czasy… ;)
    ale przynajmniej teraz macie możliwość wyboru profilu o wiele wcześniej, ja dopiero w liceum mogłam się w takie rzeczy bawić. wcześniej wszyscy byliśmy ‘profilem ogólnym’.
    i… też byłam w klasie anglistycznej, jeśli już o liceum mowa ;)
    pozdrawiam i dzięki za miłe słowa na temat moich zdjęć! nie mogłam Ci odpisać na digarcie, bo nie mam tam konta, więc piszę tu :)


Leave a Reply